Kostaryka

Kostaryka – kraina leniwców

0 2388

Kostaryka to państwo leżące w Ameryce Środkowej z jednej strony oblewane wodami Zatoki Meksykańskiej, a z drugiej wodami Oceanu Spokojnego. Mówi się że jest to: „Zielony kraj szczęśliwych ludzi”. ¼ powierzchni Kostaryki to olbrzymi rezerwat przyrody, obfitujący we wspaniałe gatunki flory i fauny. Żyją tutaj jaguary, oceloty, mrówkojady, papugi… Jednak symbolem tego środkowoamerykańskiego państwa jest inne zwierzę: leniwiec.

Historia ośrodka

Leniwiec to ważny „obywatel” dlatego też powinno się go chronić. Ale na Kostaryce podjęła się tego tylko jedna osoba. Jest nią 68-letnia Judy Avey-Arroyo.

Judy Avey-Arroyo

Judy Avey-Arroyo

Kobieta pochodzi z Alaski i znalazła się w Ameryce Środkowej dzięki swojemu mężowi – Luisowi. Poznali się w 1970 roku. Sama opowiada, że na samym początku wspólnej drogi nie mieli odpowiednich pomysłów na swoje małżeństwo. Marzyli i myśleli o tym, że po wszystkich latach pracy będą żyli spokojnie na emeryturze. Ale nigdy nie podejrzewali, że niemal całe swoje życie poświęcą opiece nad leniwcami.

Cała historia rozpoczęła się bowiem dość przypadkowo. W 1992 roku dwie dziewczynki znalazły na drodze małą samiczkę leniwca i nie wiedziały co z nią zrobić. Przyniosły ją do Judy i Luisa. Nikt nie potrafił lub nie chciał jej pomóc, ani wziąć na siebie odpowiedzialności za uratowanie tego zwierzęcia. Jednak Judy i Luis zakochali się w niej od razu – postanowili się więc nią zająć. Tak wyglądał początek ośrodka dla leniwców, w którym obecnie żyje ok. 150 tych zwierząt.

Najbardziej leniwy ze ssaków

Leniwce dzielą się na dwa rodzaje: dwupalczaste i trójpalczaste. Zwierzęta te mają silne kończyny o długich pazurach, które umożliwiają im poruszanie się grzbietem w dół, zwisając z gałęzi drzew. Mają również dziewięć kręgów szyjnych, co sprawia, że mogą kręcić szyją w każdą stronę.

Leniwiec

Leniwiec

Leniwce są roślinożerne. Jedzą średnio 0,5 tony warzyw i liści miesięcznie, zaś w ciągu doby przesypiają ok. 16 godzin. Są to zwierzęta zagrożone wyginięciem, dlatego tak bardzo potrzebna im jest opieka. One z kolei – jako zwierzęta , które uwielbiają ludzi – odwdzięczą się nauką nowego życia: bez stresu, lekkiego, powolnego i przyjemnego.

Kostarykański ośrodek

W ośrodku działa klinika weterynaryjna, gdzie co pewien czas trafiają nowe leniwce. Często są to zwierzęta słabe, wylęknione, po wypadkach. Judy twierdzi, że jeszcze przed 15 laty leniwce traktowano wyjątkowo obojętnie. Do dziś największe zagrożenie dla nich stanowi człowiek. Wypadki drogowe, wycinanie lasów, budowanie słupów wysokiego napięcia – to tylko nieliczne z wielu zagrożeń, czyhających na leniwce.

Leniwiec trójpalczasty

Leniwiec trójpalczasty

Bohaterka opowiada, że gdy jakiś mały leniwiec pojawia się w ośrodku to trzeba poświecić mu dużo czasu. Wówczas dochodzą dodatkowe obowiązki, takie jak chociażby nocne karmienie. Judy z rozrzewnieniem opowiada, że opiekuje się niemowlakami bez przerwy od 20 lat. Najmniejsze ssaki nie mogą niestety powrócić na wolność, gdyż za wcześnie straciły matki, które nie zdążyły nauczyć ich życia na łonie natury. Ale w ośrodku u Judy mają zapewnione bardzo spokojne życie i profesjonalną opiekę.

Te leniwce, które charakteryzują się najsilniejszą wolą przetrwania, wracają na wolność. To wyjątkowa chwila, a wypuszczenie na wolność wszystkich podopiecznych, byłoby spełnieniem największych marzeń Judy. Do tej pory na wolność wypuściła aż 102 leniwce.

Pomoc

W prowadzeniu ośrodka pomagają zarówno pracownicy, jak i wolontariusze. Ważne jest przede wszystkim to, aby Ci ludzie poczuli w sobie miłość do zwierząt i potrafili odnaleźć się wśród nich. Do ich codziennych i najczęstszych zajęć, należy zwykle przygotowywanie jedzenia oraz karmienie zwierząt.

Aby odpowiednio funkcjonować, ośrodek musi przyjmować pomoc finansową. Najczęściej pochodzi ona od turystów i wolontariuszy. Jednak wszyscy zainteresowani pomocą mogą adoptować leniwca na odległość!

Przyszłość

Judy opowiada, że po całym dniu często czuje się często bardzo zmęczona. Wieczór spędza starając się relaksować, choć nie zawsze jej się to udaje. Gdy nakarmi i położy spać wszystkie najmniejsze leniwce, zazwyczaj ogląda telewizję. Mimo to Judy kocha robić to, co robi – nadaje to sens jej życiu. Opuściła Stany Zjednoczone dla ukochanego męża i doskonale wie, że to właśnie w jego rodzinnym kraju znalazła swój ukochany dom. Choć jej piękna historia miłosna zakończyła się w maju 2011 roku, kiedy Luis zmarł. Ona jednak wie, że dalej musi zajmować się ich wspólnym dziełem. Bowiem ratowanie i opiece nad leniwcami poświęcili całe życie. Judy ma nadzieję, że ich córka i trójka wnuków będą kontynuować tę piękną tradycję.

A co Wy myślicie o dokonaniach Judy Avey-Arroyo? Podobnego ośrodka dla jakiego zwierzęcia brakuje w Polsce? Zachęcamy do dzielenia się tą fascynującą historią ze znajomymi, a także komentowania!

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze komentarze

Szukaj nas tutaj

Wprowadź swój adres email aby subskrybować ten blog i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez email.